Jestem dumnym członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Twórców Mydła i Kosmetyków

Member of the European Directory of Soap and Cosmetics Makers

piątek, 29 kwietnia 2011

Przed majówką



Przed nami długi weekend, możemy zwolnić, rozluźnić się i....... poprawić sobie urodę oczywiście! A jak? Bardzo prosto i tanio, tym co mamy pod ręką, a właściwie w kuchni. W czasopiśmie Panacea , które bardzo polecam wszystkim zaintereowanym ziołami, znalazłam proste przepisy na "kuchenne" kosmetyki:
OLIWA Z OLWEK NA ZNISZCZONE WŁOSY
Żółtko wymieszaj z łyżką oliwy, nałóż na włosy, owiń ręcznikiem, po 30 minutach dokładnie umyj głowę. Maseczkę o identycznym składzie można stosować na twarz, szyję i dekolt przez 20 minut. Polecana do skóry suchej, skłonnej do zmarszczek.
Oliwa nazywana jest w kosmetyce "płynnym złotem", ze względu na dużą zawartość wit. E, która ma udowodnione właściwości regenerujące i odmładzające.
CIEPŁY KOMPRES Z SIEMIENIA LNIANEGO
Ugotuj kleik (20 minut) z siemienia lnianego i przyłóż na skórę z problemami (trądzik, łuszczyca, rogowacenie, szorstkość). Miejsca te trzeba później zabezpieczyć gazą i folią przed wysychaniem i utratą ciepła.
Nasiona lnu w swoich osłonkach zawierają substancje śluzowe, zmiękczające skórę, łagodzące podrażnienia i stany zapalne.
MAKOWY PEELING
Z ziaren maku możemy sporządzić peeling na zniszczoną skórę dłoni: 2 łyżki maku połącz z 1 łyżką miodu. Masuj skórę 3-5 minut, zmyj wodą.
Przy masowaniu usuwasz martwy naskórek i wydobywasz z nasion olej makowy, który natłuszcza skórę. Dodatek miodu nawilża i odżywia.
MASECZKI Z PŁATKÓW OWSIANYCH
DO CERY TŁUSTEJ
garść płatków zmieszaj z sokiem z 1 cytryny i ubitym białkiem kurzym. Pozostaw na skórze przez 10 minut, po czym zmyj wodą.
NA ODŚWIEŻANIE
szklankę płatków owsianych zalej szklanką gorącego tłustego mleka. Po ostudzeniu kleistą papkę nałóż na twarz, szyję, dekolt i ramiona. Po kilku minutach zmyj wodą.
Płatki zawierają witaminy z grupy B i kwas foliowy, dzięki czemu łagodzą podrażnienia i regulują pracę gruczołów łojowych. Mączka owsiana matuje skórę.
KĄPIEL Z MĄCZKĄ ZIEMNIACZANĄ
Kąpiel z dodatkiem krochmalu dobrze służy skórze suchej. Moczenie w krochmalu można też aplikować zniszczonej skórze rąk lub popękanej skórze pięt.
MASECZKA DROŻDŻOWA
Rozdrobnione drożdże (2dag) zalej odrobiną letniego mleka lub wody do konsystencji papki i nałóż na twarz na 20 minut. Zmyj wodą.
Maseczka ściąga pory, oczyszcza i wygładza skórę.
KAWOWY PEELING ANTYCELULITOWY
Nie wyrzucaj fusów (kawa powinna być świeżo zmielona), tylko zmieszaj je z odrobiną oliwy(natłuszczanie), możesz dodać cynamon lub olejek cynamonowy, albo imbirowy (rozgrzewanie). Powstałą papką masuj ruchami okrężnymi miejsca dotknięte celulitem, po czym spłucz chłodną wodą. Na zakończenie możesz nałożyć dowolny preparat antycelulitowy. Efekt ujędrnienia zauważysz po ok. 10 dniach stosowania zabiegu.
I teraz piękne i zregenerowane możemy rozpocząć wielką majówkę!
Kosmetyki domowe są tanie, skuteczne i nie zawierają zbędnej chemii. Pamiętajmy jednak, że w ich składzie są substancje biologicznie czynne, które mogą podrażniać lub uczulać skórę, dlatego stosujmy je z umiarem.
Żródło: (Panacea, nr1, styczeń-marzec 2009, Elżbieta Kowalska-Wochna, "Kosmetyki z kuchni").

wtorek, 26 kwietnia 2011

Moje świąteczne odkrycie



Święta wielkanocne- wiadomo: mięso, jajka, kiełbasa, a ja postanowiłam zrobić  coś smacznego, bez mięsa, ale wykwintnego, tak by pasowało na świąteczny stół. I od razu przyszedł mi do głowy PIRÓG BIŁGORAJSKI, o którym w swej pracy  na Ogólnopolski Młodzieżowy Konkurs " Poznajmy ojcowiznę" , laureatka Agata Sarzyńska, pisze, że to"  arcydzieło staropolskiej kuchni na świąteczne dni, wypiekane ongiś na specjalne okazje. Inni określają ten świąteczny wypiek praojców mianem biłgorajskiego tortu. I ta nazwa ma swoje uzasadnienie, bowiem podobnie jak współczesne ciasta z masą , udekorowane na wierzchu, podawany był w czasie przyjęć, wydawanych z różnych okazji. Ten świąteczny wypiek z gryczanej kaszy towarzyszył człowiekowi od urodzenia aż do śmierci. Rozkoszowano się jego smakiem na chrzcinach, ucztach weselnych, biesiadach świątecznych i okolicznościowych ( np. wejście do nowego domu) oraz na uczcie pogrzebowej. Nie obyły się bez niego wykopki ziemniaków. Wypiekano go na Boże Narodzenie i Wielkanoc. Mniemano, że święta bez tej wspaniałości, to żadne święta.. Obdarowywano nim kolędników i obdzielano żebraków." Zgadzam się z każdym słowem. Robi się go bardzo prosto, a smakuje wspaniale. Można go podawać na zimno, na ciepło, przysmażać na maśle, z kefirem, z sosem grzybowym, jak kto lubi. Piróg Biłgorajski został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych w kategorii "wyroby cukiernicze i piekarnicze" (woj. lubelskie). A robi się go następująco:

ciasto krucho-drożdżowe -3 szklanki mąki,
200 g masła,
20 g drożdży,
szczypta proszku do pieczenia,
1 łyżeczka cukru,
1/2 lyżeczki soli,
2 łyżki kwaśnej śmietany

nadzienie -
700 g ziemniaków,
500 g kaszy gryczanej,
350 g sera twarogowego,
1 szklanka śmietany,
5 jaj,
ok. 150 g słoniny stopionej na skwarki (w wersji wegetariańskiej tyle samo masła),
garść świeżych liści mięty,
sól, pieprz


Ziemniaki ugotować, odcedzić, zostawiając trochę wody na dnie. Utłuc, wsypać kaszę gryczaną, dodać tłuszcz ze skwarkami i pozostawić na małym ogniu, pod przykryciem, aż kasza napęcznieje i zmięknie (trzeba mieszać od czasu do czasu, żeby nie przywarło do dna). Dodać pokruszony ser, przyprawić solą i pieprzem, wymieszać. Dodać śmietanę, jajka i utłuczoną w moździeżu miętę, wymieszać.

Drożdże rozkruszyć w miseczce, dodać proszek do pieczenia, sól, łyżeczkę cukru, śmietanę, dokładnie wymieszać. Mąkę wysypać na stolnicę, dodać masło, przesiekać je z mąką, dodać śmietanę z drożdżami. Wyrobić gładkie ciasto i podzielić je na pół. Jedną częścią wyłożyć dno i boki wysmarowanej masłem formy. Wyłożyć nadzienie na ciasto, przykryć drugim płatem ciasta. Wierzch posmarować jajkiem i wstawić do piekarnika , piec ok. 45 minut w temp. 180 stopni .
Przepis pochodzi z bloga Every Cake You Bake.

piątek, 22 kwietnia 2011

Życzenia miętowo-eukaliptusowe



Bardzo lubię mydła z dodatkiem ziarenek maku - wyglądają uroczo! Lubię również zapach mięty. Połączyłam sobie te dwa "lubienia" i zrobiłam mydło Miętowe Orzeźwienie w nowej, wiosennej szacie! Jest świeże i rześkie, jak na prawdziwą wiosnę przystało. I dlatego moje świąteczne życzenia są miętowo-eukaliptusowe:

z okazji Świąt Wielkiej Nocy życzę Wszystkim, aby byli rześcy, świeży, pachnący, zadowoleni i uśmiechnięci - wszystkiego dobrego!

czwartek, 21 kwietnia 2011

Olejek herbaciany i trądzik a kysz!

Już sama nazwa brzmi zniechęcająco: trądzik czyli taki mały trąd? Na szczęście nie, ale z moich obserwacji wynika, że trądzik też potrafi nieźle zaleźć za skórę (dosłownie!). Sama nigdy nie miałam z nim do czynienia, ale spotykałam osoby, dla których trądzik był prawdziwym koszmarem. Przywykliśmy traktować trądzik jako "przypadłość" nastolatków, z której z wiekiem się wyrasta. Ale okazuje się, że nie zawsze. Czasem trądzik pojawia się w późniejszym wieku. Dlaczego? Zbyt wiele przyczyn składa się na taki stan rzeczy, aby dać jednoznaczną odpowiedź. Ważne jest dosłownie wszystko: sposób odżywiania, kondycja psychiczna, tempo życia. A jak sobie poradzić z trądzikiem? Sposobów na pewno jest mnóstwo. W książce Julie Gabriel pt. "The green beauty guide" spotkałam się z podejściem, które trochę mnie zdziwiło: nie powinno się wysuszać skóry z trądzikiem za pomocą toników czy lotionów, ale przeciwnie, należy ją natłuszczać olejowymi ekstraktami roślin działających antybakteryjnie. Skóra odpowiada na takie traktowanie w sposób homeopatyczny: jeśli nałożysz olej na przetłuszczoną skórę, to pomoże on uwolnić zanieczyszczenia i oczyścić pory , jednocześnie skóra otrzymuje sygnał: masz dużo tłuszczu, produkuj mniej i ponoć, jak twierdzą amerykańscy eksperci kosmetyki holistycznej (całościowej), skóra rzeczywiście wtedy wydziela mniej tłuszczu. Olej (tłuszcz)zmniejsza pory, które w skórze trądzikowej są powiększone i chroni przed tworzeniem się blizn na skórze. Należy chronić skórę trądzikową przed słońcem, które jest przyczyną jej uciążliwych przebarwień. Jednym słowem trzeba wzmocnić właściwości oberonne samej skóry: codziennie stosować przeciwutleniacze (oleje), witaminy i substancje przeciwzapalne (tutaj pole do popisu mają zioła). Pamiętaj, nie wolno nadmiernie przesuszać trądzikowej skóry, bo robi się wtedy bardzo wrażliwa i traci odporność. Poniżej kilka podstawowych zasad postępowania ze skórą trądzikową:
  •  czyść (przemywaj) delikatnie skórę trądzikową tylko 2x dziennie, rano, jakimś wodorozpuszczalnym płynem, a wieczorem olejem, który możemy zastąpić kwasem AHA (kwasy alfa-hydroksylowe albo inaczej owocowe np. mlekowy, glikolowy, cytrynowy, jabłkowy), który złuszczy naskórek , ale również nawilży skórę.
  • wybierz tonik, który zawiera oczar wirginijski, olejek z drzewka herbacianego, rumianek, aloes, ogórek lub nagietek;
  • stosuj codziennie preparat nawilżający w postaci serum lub fluidu, czyli z dodatkiem oleju,
  • usuwaj pojawiające się pryszcze, smarując je olejkiem herbacianym lub posypując sproszkowaną witaminą C (najlepiej na noc),
  • stosuj filtr przeciwsłoneczny, w przeciwnym razie blizny po pryszczach przybiorą brązowy, trudny do usunięcia kolor.
 No, nie jest to wszystko proste. Trzeba mieć sporą wiedzę, żeby właściwie traktować trądzikową skórę. Niemniej jednak, na pewno nie popełnimy błędu stosując olejek z drzewka herbacianego, który w walce z trądzikiem jest "nie do pobicia". Poniżej podaję  przepisy:
SŁODKI BALSAM
1 łyżka płynnego miodu,
1 łyżka soku lub żelu z aloesu (gotowego ze sklepu lub świeżego z liścia),
10 kropli olejku z drzewka herbacianego,
500mg wit. C, która działa jak konserwant
Połącz wszystkie składniki w płytkiej miseczce do uzyskania gładkiej masy, przełóż do czystego słoiczka. Można przechowywać w lodówce, aż do 6 m-cy. Stosować na skazy i rany trądzikowe.
GORĄCY HERBACIANY OKŁAD
1 torebka ekspresowa zielonej herbaty,
1 łyżka dobrej morskiej soli,
10 kropli olejku z drzewka herbacianego,
1kropla olejku eukaliptusowego,
plaster z gazą.
Ponoć taki okład działa wyśmienicie, trzeba go zostawić na noc i rano dać się zaskoczyć! A przyrządzamy go następująco: parzymy naszą zieloną herbatkę, wyjmujemy gorące fusy z torebki i mieszamy szybko z olejkiem herbacianym i solą, całość nakładamy na ogniska zapalne na skórze i naklejamy plaster z gazą. Nie zdziwmy się rano, bo wokół ognisk zapalnych utworzą się tymczasowe zmarszczki, które po ok. 10 min. znikną!


piątek, 15 kwietnia 2011

Zioła dobre na włosy

Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że jest ich tak dużo! O tym, że włosy lubią rozmaryn, szałwię, pokrzywę, skrzyp wie każdy, ale że lubią również  dziurawiec, arcydzięgiel litwor czy kozieradkę pospolitą, chyba niewiele osób słyszało, ja w każdym razie dowiedziałam się całkiem niedawno. Dobrze, że jest ich tak dużo, bo każdy z nas ma inne włosy i skórę głowy i łatwiej znaleźć odpowiednie ziółko. Zacznę od aloesu, który jest prawie na początku alfabetu. Na stronie http://www.handsomemen.pl/ znalazłam przepis na maseczkę z aloesu, odżywiającą i regenerującą przesuszone i zniszczone włosy. Oczywiście zaraz ją wykonałam i położyłam na włosy. Każdy powinien mieć doniczkę z aloesem  w domu, gorąco do tego namawiam, bo aloes jest dobry na wszystko: pobudza odporność organizmu, świeże liście goją powierzchowne zranienia skóry, oparzenia i ukąszenia przez owady (sprawdziłam-działa!), likwiduje łupież i zapobiega wypadaniu włosów, sprawia, że włosy są puszyste i dobrze się układają, zwiększa ukrwienie skóry, nawilża ją i usuwa  spękania. I z pewnością można by tak wyliczać bardzo długo. A oto nasza maseczka:

     
  • pięć liści aloesu,
  • 3 łyżki oleju kokosowego,
  • szklanka ciepłej wody,
  • łyżka miodu,
Wszystkie składniki miksujemy i otrzymaną pastę wcieramy we włosy na 40 minut przed myciem. Spróbuj, to naprawdę działa! Ważne, aby tłuszcz kokosowy był ciepły (temp. pokojowa), inaczej jego miksowanie i nakładanie jest dosyć trudne!
Inne zioła to:
ARCYDZIĘGIEL LITWOR
używany do wyrobu szamponów do włosów o działaniu przeciwzapalnym i przeciwświądowym,
BRZOZA BRODAWKOWATA
odkażające działanie liści i pączków brzozy wykorzystuje się do produkcji szamponów do mycia włosów tłustych, likwidują łupież, zapobiegają przetłuszczaniu się włosów, oraz nadają im elastyczność i połysk,
CEBULA
olejek lub alkoholowy wyciąg, a także świeży sok z cebuli, są stosowane najczęściej do pielęgnacji włosów, ponieważ zawarta w nich siarka zmniejsza nadmierne przetłuszczanie się włosów i powstawanie łupieżu, zwiększa porost włosów, poprawia ukrwienie skóry głowy; doskonałe działanie soku z cebuli na włosy ogranicza jednak jego zapach,wysuszone łuski cebuli mogą być używane do cieniowania jasnych włosów,
CHABER BŁAWATEK
jego antyseptyczne działanie jest wykorzystywane do produkcji szamponów do mycia podrażnionej skóry głowy z łupieżem, a nawet grzybicą,
CHMIEL ZWYCZAJNY
używany do produkcji szamponów wzmacniających przy wypadaniu włosów, łojotoku, łupieżu i grzybicy, nadaje włosom połysk i rozjaśnia włosy blond przy częstym stosowaniu
CYTRYNA
sok z cytryny stosowany po umyciu włosów nadaje im jedwabisty połysk i ułatwia układanie fryzury,
DZIEWANNA DROBNOKWIATOWA
jasne włosy wypłukane w mocnym naparze z dziewanny odznaczają się ładnym odcieniem i połyskiem,
DZIURAWIEC ZWYCZAJNY
olej dziurawcowy jest częstym składnikiem odżywek do włosów
JEMIOŁA POSPOLITA
wyciągi z jemioły stosuje się do włosów przetłuszczających się i z łupieżem
KOZIERADKA POSPOLITA
zmiażdżonych nasion zarobionych z ciepłą wodą używa się do masowania skóry głowy i włosów przetłuszczających się,
KRWAWNIK POSPOLITY
wyciąg olejowy z krwawnika stosuje się w kosmetykach do pielęgnacji włosów przetłuszczających się i łupieżu
LEBIODKA ZWYCZAJNA
napary i wyciągi stosuje się do płukania włosów, działają regenerująco,
LEN ZWYCZAJNY
wyciągi wodne z nasion służą do produkcji płynów do układania włosów
LIPA DROBNOLISTNA
dodatek lipy do szamponów powoduje, że myte nimi włosy nabierają połysku, stają się miękkie i puszyste, wykazują miły, miodowy zapach,
ŁOPIAN WIĘKSZY
wszamponach przeciwdziała wypadaniu włosów
MYDLNICA LEKARSKA
ze względu na obecność saponin mających zdolność pienienia się w wodzie, dodaje się ją do szamponów; saponiny działają oczyszczająco na skórę,
NAGIETEK LEKARSKI
ekstrakty z kwiatów wykorzystuje się do produkcji szamponów i odżywek do jasnych włosów (regenerują skórę),
PIERWIOSNEK LEKARSKI
napary z korzeni lub kwiatów stosuje się jako naturalny detergent (szampon lub płukankę) do włosów, nadający im jedwabistość, połysk i delikatny zapach,
RĄCZNIK POSPOLITY
nasiona zawierają ok. 55% oleju rycynowego, przydatnego w pielęgnacji włosów, brwi, rzęs i paznokci,
ROZMARYN LEKARSKI
wzmacnia i pobudza porost włosów, nadaje im blask,
RUMIANEK POSPOLITY
płukanki z rumianku rozjaśniają ciemne włosy, wzmacniają kolor jasnych, zwiększają ich elastyczność, nadają im połysk,
SKRZYP POLNY
witaminy i mikroelementy w nim zawarte wzmacniają paznokcie i włosy, zapobiegają ich wypadaniu, skrzyp ogranicza łupież i łojotok,
SZAŁWIA LEKARSKA
dzięki właściwościom dezynfekującym i przeciwzapalnym dodawana do szamponów do włosóe, napar z liści może być stosowany jako płukanka do siwiejących włosów,
Uffff......Mamy w czym wybierać!

źródło: Kosmetyki naturalne. Przewodnik dla zielarzy, farmaceutów i zakładów kosmetycznych. Wyd. Astrum,1994, autorzy: prof.dr hab. Eliza Lamer-Zarawska, dr Alicja Noculak-Palczewska

czwartek, 14 kwietnia 2011

Ciekawostki starożytnej kosmetyki

Click to view











Jak napisał w "Sztuce kochania" Owidiusz,najbardziej utalentowany poeta epoki Augusta (43 p.n.e. - 17 lub 18n.e.):

"Piękność nie wszystkim jest dana
Z łaski niebios z bogów ręki
Wiele kobiet musi sztucznie
Potęgować swoje wdzięki
Najpiękniejsza z kobiet gaśnie
Jeśli zabiegów nie czyni
Dookoła swej toalety
Choćby miała czar bogini"
No i starały się kobiety starożytne bardzo, dbały o swe ciało, chociaż nie wspierał ich żaden przemysł kosmetyczny (na szczęście!). Czytam sobie właśnie (w przerwach, kiedy  pada i nie jestem w ogrodzie) bardzo ciekawą książkę:" Kosmetyki naturalne. Przewodnik dla zielarzy, farmaceutów i zakładów kosmetycznych" (wyd. Astrum,1994, prof.dr hab. Eliza Lamer-Zarawska i dr Alicja Noculak-Palczewska).Czytając, mam wrażenie, że kobiety starożytne, aby poprawić swą urodę używały dosłownie wszystkiego:
  • z mułu, otrzymywanego ze "świętych rzek", wykonywano upiększające okłady na twarz (dzisiejsze maseczki kosmetyczne,
  • uprawiano (Babilon, Grecja, Rzym) cebulę i czosnek, które poprawiały zarówno zdrowie  i samopoczucie, jak i wygląd,
  • wykorzystywano dobroczynne działanie rumianku, kopru, piołunu, nagietka i szałwi w leczeniu i usuwaniu defektów skóry oraz włosów (ludy znad Eufratu i Tygrysu),
  • do sporządzania kosmetyków używano mirtu, tymianku, daktyli, jabłek, pigwy, fig, granatów, moreli,
  • używano drzewa sandałowego oraz  (w postaci balsamów) żywic niektórych drzew np. mirry (z drzewka balsamowca mirry-Commiphora abyssinica),
  • stosowano skórę węża, skorupy żółwia i mleko zwierząt (żona Nerona, Poppea, zażywała kąpieli w mleku oślic), rogi nosorożców, wydzieliny gruczołów niektórych zwierząt (piżmo, cybet),
  • do kremów jako podstawy używano tłuszczów i olejów roślinnych oraz zwierzęcych, sproszkowanego mułu rzecznego i "oleju rzecznego" (być może była to nafta),
  • z braku mydeł, lekarze babilońscy polecali do mycia piasek rzeczny, który drażnił skórę i konieczne było stosowanie środków nawilżających i natłuszczających; tak prawdopodobnie wynaleziono kremy,
  • Babilończycy jako pierwsi zastosowali tłuszcz wielbłądzi i tłuszcz z dzika, perfumowany płatkami kwiatowymi, jako krem pielęgnacyjny na skórę,
  • kobiety starożytne upiększały swoje paznokcie, barwiąc je na purpurowo, wydłużały szminkami brwi i rzęsy, używały pudru i różu oraz farb do włosów (henna),
  • skórę wygładzano przy pomocy pumeksu, alabastru (odmiana gipsu), mleka (najlepiej ludzkiego) oraz miodu (a więc peeling wykonywano już w starożytności,
  • Egipcjanki farbowały stopy i dłonie na czerwono barwnikami roślinnymi, co hamowało wzrost grzybów chorobotwórczych,
  • brzegi oczu malowano malachitowymi farbami, aby zapobiec jaglicy, stanom zapalnym spojówek,
  • czasem dodatki były trujace: dodawano sole ołowiu do szminek co powodowało ołowicę.
I tak wyliczać można by bardzo długo. Jak ogromną wiedzę w  zakresie naturalnej kosmetyki musiały posiadać starożytne kobiety.Można im tylko pozazdrościć. My, kobiety dzisiejsze, wpadamy do sklepu, kupujemy krem lub puder, czytając skład drobnym maczkiem, z którego w większości i tak nic nie rozumiemy. A przecież otaczająca nas natura od starożytności nie zmieniła się tak bardzo, w dalszym ciągu otacza nas bogactwo roślin i minerałów, z których możemy korzystać do woli. Jak ciekawie musiał wyglądać "sklep z kosmetykami" w starożytności i jakie zapachy się w nim unosiły.........rozmarzyłam się!

niedziela, 10 kwietnia 2011

Ziołowa poduszeczka snów

Lubię zbierać kawałki różnokolorowych materiałów- wymyślam sobie co też z tego nie będzie! Ale oczywiście czas leci, stosik materiałów rośnie i na tym sprawa się kończy. A może tym razem będzie inaczej? Przeglądałam dzisiaj książeczkę, przepięknie ilustrowaną, która przez to wygląda jak bajka dla dzieci, ale bajką nie jest. I co najdziwniejsze napisał ją mężczyzna, pan Jim Long, a książeczka traktuje o ziołowych poduszkach snów. Autorowi, który miał problemy ze snem i często śnił senne koszmary, pomogły małe poduszeczki wypełnione ziołowymi mieszankami. Tak się nimi zafascynował, że stworzył mały poduszkowy business: Long Creek Herbs, w którym poduszki snów można kupić przez internet. Jim Long nie wymyślił nic nowego, bo już od wieków ludzie przypisywali różnym ziołom magiczne właściwości: jedne miały chronić przed diabłem, inne pomagały przepowiadać przyszłość, a jeszcze inne chroniły przed złymi snami, przynosząc spokój i odpoczynek. Dzisiejsza wiedza potwierdza, że pewne zioła przynoszą nam relaks i odpoczynek, a inne sprawiają, że jesteśmy aktywni i gotowi do działania. Jim Long w oparciu o swoje dociekania opracował mieszanki ziół, które sprawiają, że mamy sny słodkie, romantyczne, zmysłowe, przynoszące odpoczynek itd. A komu nie marzą się takie sny? Mnie się marzą i dlatego postanowiłam uszyć sobie poduszeczki snów. Ale najpierw muszę posiać zioła i zrobić odpowiednie mieszanki. Jeśli ktoś też chciałby sobie zrobić swoją poduszeczkę podaję poniżej przepisy:
SPOKOJNE  SNY
1/2 filiżanki bylicy pospolitej (nasiona można czasem kupić w sklepach ogrodniczych albo zebrać rośliny, które rosną przy miedzach, ścieżkach itd)
1/2 filiżanki kwiatów lawendy
Lawenda łagodzi ból głowy i redukuje uczucie stresu. Używamy tylko kwiatu lawendy ponieważ suche łodygi kłują przez materiał. Z różnych gatunków bylicy tylko pospolita sprowadza spokojny sen, pozostałe mogą wywoływać koszmary i bóle głowy.
PRZYJEMNE SNY
1 filiżanka bylicy pospolitej
1/2 filiżanki płatków róży
1/2 filiżanki rumianku
1/3 filiżanki kwiatów lawendy
1/3 filiżanki kocimiętki
2 łyżki mięty
Z podanych ilości można zrobić 5-6 poduszeczek. Kocimiętka to niby taki koci afrodyzjak, ale na moje koty jakoś nie działa, bardzo lubię jej zapach i fioletowe kwiatki.
SŁODKIE SNY
1/4 filiżanki kocimiętki
1/2 filiżanki płatków róży
1/4 filiżanki rozmarynu
2 łyżki mięty
6 całych goździków
Goździki dodają mieszance trochę egzotycznego zapachu, szczególnie w połączeniu z płatkami róży- sny mają być  kolorowe, złożone, interesujące.
MIŁOSNE SNY
2 łyżki szyszek chmielu
2 łyżki płatków nagietka
2 łyżki płatków róży
1 łyżka kocimiętki
1 łyżka majeranku
2 łyżeczki kwiatów lawendy
2 łyżeczki mięty
Przyjaciel Jima Longa powiedział, że śpiąc na poduszce z tą  mieszanką, śnił że jest piórkiem gnanym przez wiosenny wietrzyk i unoszącym się nad polami.! Czy trzeba więcej?
Poduszeczki snów są stosunkowo małe: 7,5x12,5cm, wkładamy je w poszewkę naszej większej poduszki do spania i nie dodajemy do ziołowej mieszanki żadnych olejków zapachowych.Tak więc, przyjemnych snów moi mili!


sobota, 9 kwietnia 2011

Ziołowy ocet na włosy

Zamiast kupować odżywkę do włosów w sklepie, możemy sobie zrobić ziołowy ocet, który ją z powodzeniem zastąpi. Ziołowy ocet usuwa resztki szamponu z włosów, pomaga przywrócić naturalną kwasowość skóry głowy, a włosy są po nim czyste, miękkie, błyszczące i..........wcale źle nie pachną.
Jak wykonać ocet ziołowy:
wsyp do słoika (3/4 jego objętości) ulubione zioła i zalej owocowym octem, tak aby całe były zanurzone. Zakręć słoik i odstaw w ciepłe miejsce na ok. 2 tygodnie; potrząsaj słoikiem co jakiś czas. Kiedy ocet będzie gotowy, przecedź go przez sitko i wlej do czystej, wyparzonej butelki. Możesz zrobić ocet z następującymi ziołami:
nagietek lub rumianek - dla jasnych włosów i podrażnionej skóry głowy,
szałwia lub rozmaryn - dla ciemnych włosów,
pokrzywa- aby wzmocnić łamliwe włosy,
nagietek i pietruszka - ochrona przed łupieżem,
płatki róż lub kwiat lawendy - aby otrzymać pachnący ocet.
Ziołowy ocet skutecznie ogranicza lub zupełnie eliminuje łupież. Po prostu spróbuj! Po umyciu, natrzyj włosy octem ziołowym, potrzymaj trochę i spłucz wodą.

wtorek, 5 kwietnia 2011

Czarne mydło i białe zęby


Wierzyć się nie chce, ale to prawda: można mieć cudownie białe zęby po czarnym jak smoła mydle czyli mydle z aktywnym węglem. To taki sam węgiel jak ten, używany w filtrach do wody. To węgiel drzewny otrzymywany w trakcie spalania drewna, a dlaczego aktywny?- bo spalanie przeprowadza się tak, by otrzymany węgiel miał jak największą powierzchnię, na której osadzać będą się różne różności takie jak: molekuły gazów ( pochłania np. przykre zapachy), bakterie (odkaża rany), nadmiar leków (chroni w przypadku przedawkowania), trucizny (skuteczny w zatruciach pokarmowych, ukąszeniach i użądleniach).Do tego jest niedrogi i działa bezpośrednio po podaniu. No i ma jeszcze jedną zaletę, o której wiele osób nie wie: skutecznie wybiela zęby usuwając z nich osad i przykry zapach. Oczywiście można myć zęby samym węglem, ale nie jest to specjalnie wygodne bo węgiel brudzi, trzeba po myciu usuwać jego drobinki ze szczelin międzyzębowych. Można również myć zęby mydłem bez węgla, oczywiście tylko naturalnym mydłem, bez dodatku szkodliwych detergentów, ale najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest mydło z dodatkiem aktywnego węgla- zdziwisz się, ale to naprawdę działa! Moja zaprzyjaźniona mydlarka Asia (to jej mydło węglowe mnie zainspirowało), myje zęby mydłem węglowym od dawna i nie zamieniłaby go na żadną pastę do zębów. Ja dopiero zaczynam przygodę z mydłem węglowym, ale zapowiada się obiecująco! Mydło w porównaniu z pastą do zębów ma wiele zalet:
- nie zawiera fluoru,
- nie zawiera piasku, krzemionki i temu podobnych szorstkich, ścierających szkliwo dodatków,
- nie zawiera sztucznych smaków i zapachów,
- łatwiej się spłukuje; pasty do zębów zawierają bardzo dużo gliceryny, która oblepia zęby i trudniej ją definitywnie wypłukać,
- wygodne i ekonomiczne w użyciu - jedna kostka starcza na bardzo długo.
Jeśli chodzi o sposób mycia zębów mydłem węglowym to przedstawia się następująco: moczymy wodą mydło i szczoteczkę do zębów, pocierając szczoteczką mydło wytwarzamy pianę, a potem ruchem kolistym myjemy zęby. Aby takie mycie było przyjemne uważamy, by mydlana piana nie dostała się do gardła. A co w ogóle z mydlanym smakiem w ustach? Ja nie odczuwam wyraźnego smaku mydła w czasie mycia, ani  niczego co byłoby nieprzyjemne, za to po umyciu odczuwam stuprocentową czystość i świeżość, a zęby są zaskakująco białe. Nie wiem czy wrócę jeszcze do mycia zębów pastą , wcale nie jest to takie pewne.