Jestem dumnym członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Twórców Mydła i Kosmetyków

Member of the European Directory of Soap and Cosmetics Makers

piątek, 25 stycznia 2013

Mydlane tutti frutti

Wokół pełno płatków śniegu, a ja, jakby tego było mało, robię swoje płatki, oczywiście mydlane. Mydlarz (mydlarka również) podczas "mydlenia" otrzymuje mnóstwo mydlanych ścinków różnej wielkości, z którymi, albo nie wie co zrobić, albo po prostu nie ma czasu, by je zagospodarować, a wyrzucić szkoda, bo to przecież bardzo dobrej jakości mydło. Robię więc płatki, a wykorzystuję je  na trzy sposoby:
 MYJĘ NACZYNIA
 Używam ich jako płynu do mycia naczyń, tak, tak, praca mydlarza, to w dużej części "praca na zmywaku". Mydlarz codziennie zmywa sterty garnków, misek, łyżek, plastikowych pojemników, a wszystkie porządnie wytłuszczone, z resztkami oleju, brrr... I tu z pomocą przychodzą cudowne mydlane ścinki, które radzą sobie świetnie z największym tłuszczem. Oczywiście swoje ścinki odpowiednio przygotowuję-ścieram je na tarce, przez co przypominają makaron i są wygodne w użyciu; nazywam je " mydlane tutti frutti" Aby umyć naczynia, wsypuję trochę tutti frutti do miski z ciepłą wodą, czekam chwilę, aż zmiękną, potem energicznie mieszam je z wodą do wytworzenia obfitej piany i teraz już zmywam. Mydlane tutti frutti są bardzo łagodne dla skóry rąk i polecam je wszystkim, którzy mają jakiekolwiek problemy z detergentami- tutti frutti nie wysuszają i nie drażnią skóry.
PIORĘ
 Używam ich do prania, głównie do prania ręcznego, w misce, ale w pralce również dobrze się sprawdzają.(wsypuję je bezpośrednio do pralki, nie do zasobnika) Bardzo dobrze piorą wszystkie rzeczy delikatne i naturalne (bawełna, len).
Myślę, że Mydlane Tutti Frutti to dobra propozycja dla wszystkich, którzy borykają się z uczuleniami skóry i potrzebują delikatnych, nie wysuszających i nie podrażniających środków.
ROBIĘ MYDŁO
 No i dodatkowo można z nich zrobić swoje mydło! Wystarczy dodać  trochę wody (szklanka na 0,5kg mydlanych płatków), rozpuścić w łaźni wodnej, dodać to, co lubimy (olejki, przyprawy, zioła) przełożyć do foremek i gotowe.
Na tutti frutti ścieram tylko jasne mydła i te, zawierające małe ilości dodatków roślinnych.
Gorąco polecam!

środa, 16 stycznia 2013

Opaski "vintage"

 
Wszyscy wiemy, jak ważne jest opakowanie-ja również i dlatego postanowiłam zmienić opakowania swoich produktów, mam nadzieję, na lepsze. Zaczęłam od papierowych opasek, w które pakuję mydła. Mam to szczęście, że moi bliscy są bardzo utalentowani, wystarczyło ładnie poprosić i Wojtek zrobił kilka "propozycji nie do odrzucenia". Wybrałam opaski w stylu vintage, czyli stylizowane na staromodne. Lubię taką stylizację i myślę, że będzie pasować do Lawendowej Farmy. Zresztą oceńcie sami.
Wszystkiego dobrego w nowym roku!
 
 

wtorek, 1 stycznia 2013

Limetkowe złuszczanie

Oprócz awokado, zostały mi po świętach limetki, albo jeśli ktoś woli- limonki, z którymi nie bardzo wiedziałam, co zrobić. Odpadało oczywiście, pieczenie, gotowanie i w ogóle jakiekolwiek przygotowywanie czegokolwiek w kuchni- muszę odreagować ten kulinarno-świąteczny maraton! Ale okazuje się, że sprawa jest bardzo prosta-wystarczy przekroić limetkę na pół. Wchodzimy pod prysznic, odkręcamy wodę i zanim się zamoczymy, masujemy połówką limetki ramiona, brzuch, piersi i szyję, drugą połówką masujemy resztę ciała i tak stoimy kilka chwil spowite ciepłą parą, a potem już tylko prysznic! Limetka zawiera enzymy, które usuwają zrogowaciały naskórek-skóra jest gładka i przyjemna w dotyku. Spróbujcie! Przyjemnego złuszczania!