Jestem dumnym członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Twórców Mydła i Kosmetyków

Member of the European Directory of Soap and Cosmetics Makers

środa, 31 sierpnia 2011

Kolor rabarbaru


 Lubimy kiedy coś jest kolorowe, przyjemne dla oka, w tym również lubimy kolorowe kosmetyki. Ale jak nadać kolor naturalnym kosmetykom nie stosując sztucznych barwników? W przypadku mydeł, które również zalicza się do kosmetyków, sprawa nie jest prosta. Dlaczego? Prawdziwe mydło powstaje przy udziale wodorotlenku sodu lub potasu, które są mocnymi zasadami (ba! żrącymi zasadami), i które często najpiękniejsze kolory zamieniają w kolor błota...Ale nie wolno się poddawać, trzeba z uporem poszukiwać. Stosując tę zasadę, ponieważ zależy mi, aby moje mydła były w 100% naturalne, natknęłam się na blogu amerykańskiej mydlarki na post opisujący "mydło rabarbarowe" (ang. rhubarb soap) o pięknym kolorze brudnego różu. A wszystko to za sprawą korzenia rabarbaru. Bardzo chciałam spróbować i sprawdzić, czy faktycznie korzeń zwykłego rabarbaru nadaje mydłu taki ciekawy odcień. 
 

Niewiele myśląc wykopałam korzeń ( mój szpadel mocno przy tym ucierpiał) i zrobiłam z niego wywar, ale kolor wywaru nijak nie był różowy, tylko pomarańczowo-brązowy.
Nie tracąc nadziei dodałam wywar do mydła i..... otrzymałam odcień brudnego różu! A więc jednak to prawda! Bardzo mnie  ucieszyła, taka  nowa możliwość naturalnego barwienia mydeł. Na wspomnianym blogu przeczytałam, że takim wywarem można również barwić wełnę na ciekawy odcień różu. Tak więc do rozpracowania pozostało mi jeszcze naturalne mydło barwione naturalnie na niebiesko. W tym celu zakupiłam na Allegro nasiona urzetu barwierskiego, z której to rośliny pozyskuje się niebieski barwnik indygo, ale to kwestia przyszłości, bo nasiona najpierw muszę wysiać, a urzet jest rośliną dwuletnią. A może ktoś zna jakiś inny sposób?


6 komentarzy:

  1. Lawenda od zawsze kojarzyła mi się ze spokojem i błogim stanem. Przeglądając kolejne wpisy na blogu tak właśnie się czuję. Dobrze trafić w takie miejsce :-)

    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w realizacji swojej pasji:-)
    W.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyszło to rabarbarowe mydełko!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wigomo, dziękuję za przemiły komentarz-dodaje skrzydeł! Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne te mydełka! Bardzo lubię taki właśnie odcień, także gratuluję:) Muszę się w końcu do Pani zgłosić i kupić nieco bazy mydlanej:) Pozdrawiam! AS

    OdpowiedzUsuń
  5. Owoce czarnego bzu barwią na filetowo . Może i niebieski wyjdzie ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście spróbuję, myślę, że i fioletowy może być ciekawy, dziękuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń