Jestem dumnym członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Twórców Mydła i Kosmetyków

Member of the European Directory of Soap and Cosmetics Makers

wtorek, 27 października 2015

Pomadka Zielona - must have!

Chyba każdy doświadczył tej bardzo nieprzyjemnej przypadłości, jaką jest opryszczka wargowa. I nic dziwnego-prawie 90% z nas jest nosicielem sprawcy tej zakaźnej choroby, czyli wirusa HSV1 (chociaż w większości przypadków nie mamy o tym pojęcia). Kiedy wirus wtargnie do naszego organizmu (bardzo często już w dzieciństwie), "mości sobie w nim gniazdko" i pozostaje do końca. Atakuje w chwilach obniżonej odporności , gdy jesteśmy przemęczeni, zestresowani, niedożywieni. Gdy pojawią się pierwsze objawy opryszczki, jak  mrowienie i pieczenie warg,  jesteśmy jeszcze w stanie skutecznie zwalczyć wirusa prostymi domowymi sposobami:
1. przede wszystkim odpowiednia dieta, która wzmocni organizm
2. aloes- wystarczy ułamać kawałek liścia i przyłożyć do tworzącego się pęcherzyka
3. czosnek i cebula-przyłożyć  przekrojony ząbek lub kawałek cebuli 
4. herbata- przykładamy ciepłą torebkę świeżo zaparzonej herbaty
5. miód- wystarczy posmarować chore miejsce by skutecznie ograniczyć rozprzestrzenianie stanu zapalnego
6. melisa- przykładamy okłady z melisy lub smarujemy olejkiem melisowym
7. polopiryna-smarujemy chore miejsce umoczoną w wodzie  tabletką polopiryny
8. olejek z drzewka herbacianego- to mój ulubiony sposób, bo jest naprawdę niezawodny! Olejku herbacianego nie sposób przecenić! Działa przeciwzapalnie, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo, jest dobry nie tylko na opryszczkę, ale również na pryszcze i kurzajki!
Z myślą o cierpiących z powodu opryszczki, przygotowałam Pomadkę Zieloną. To twardy balsam do ust z dodatkiem olejku herbacianego oraz oleju konopnego, który nadaje pomadce lekko zielony kolor, ale przede wszystkim nawilża, odżywia i działa  przeciwzapalnie. Dobrze jest mieć w torebce zieloną pomadkę! Na opryszczkę, na pryszcze i po prostu na ładną, zdrową skórę!

środa, 26 sierpnia 2015

Mydło and soda? Zdecydowanie tak!


Jak wiadomo, na  Lawendowej Farmie mydła mamy w bród, ale nie wyrzucamy nawet najmniejszych ścinków-wszystkie wykorzystujemy   do  usuwania brudu (O mowo polska-do łatwych nie należysz!). Wszystkie  skrawki zostają zmielone na mydlany makaron, który na potrzeby sprzedaży nazwałam Tutti Frutti. Uwielbiam go i, co tu dużo mówić, zginęłabym bez niego! Nic tak dobrze nie usuwa tłuszczu z naczyń, w których sporządzamy nasze mydło, jak właśnie nasze mydło! Nic tak dobrze nie pierze naszych ubrań, jak nasze mydło! Tutti Frutti dodane do wody tworzy cudownie obfitą pianę-płyn do prania i zmywania jednocześnie. Jakoś nie przyszło mi do głowy, aby do Tutti Frutti dodać sodę oczyszczoną, ale od czego nasze wspaniałe Klientki? (dziękuję Pani Magdo!). Z sodą jest jeszcze lepiej-soda zmiękcza wodę, czyści i poleruje naczynia, ożywia  kolory pranych ubrań, pomaga usunąć osad z kamienia, pomaga usuwać plamy, jednym słowem- w gospodarstwie domowym jest niezastąpiona! Cieszę się, że nie muszę używać tych wszystkich  szkodliwych dla skóry detergentów, wystarczy prawdziwe mydło i zwykła soda. Soda jest tania, bezpieczna dla ludzi i zwierząt, całkowicie biodegradowalna, a prawdziwe mydło....no coż,  robię je sama:))